Photo Rating Website
Indeks szkło P1 szkło skup szoarma szkic tortu
sztuczne Rozmnażanie karpia

aaaaPiotr Dziedzic Fotografiaaaaa

Temat: rozmnażanie karpia???
można oczywiście wymagana jest tylko odpowiednia temperatura i rośliny w warunkach sztucznych są to poprostu płytkie zbiorniki wodne. Jest wiele opracowań na temat hodowli i rozmnażania karpi ale zazwyczaj trudno dostępnych chyba żę masz dostęp do dobrych bibliotek na wyższych uczelniach, postaram sie poszukać tytułów w bibliotece na mojej uczelni i Ci podeśle
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=7239



Temat: Traktowanie żywych ryb w supermarketach

Ja w temacie wypuszczania, zastanawiam się czy nie kupić karpia i go wypuścić do rzeki Choć jednego uratować przed świętami .

Byłby to błąd z biologicznego i ekologicznego punktu widzenia. Niestety to by go nie uratowało. Karp nie jest w Polsce gatunkiem rodzimym. Pochodzi ze znacznie cieplejszych rejonów planety i napewno życie na wolności dla karpi w Polsce nie jest łatwe, być może zginąłby równie szybko. Karpie w Polsce nie rozmnażają się w warunkach naturalnych. Po drugie karpie hodowlane są dosyć żarłoczne, szybko przyrasta ich masa i produkują duże ilości odchodów, co powoduje, że mają skłonność do wyjadania naszych ekosystemów, a potem przyczyniają się do przyspieszania procesu eutrofizacji zbiorników wodnych.

Jeżeli gdzieś wypuszczać karpia to ewentualnie do sztucznego oczka wodnego pod domem lub stawu hodowlanego. Do parku raczej nie. Naturalne oczka wodne, lepiej zostawić w spokoju, w niektórych z nich nie ma ryb i są to np. królestwa płazów itd. Ryby w większości przypadków ograniczają sukces rozrodczy płazów.

Poza tym nie wolno tak sobie wypuszczać obcych gatunków w niekontrolowany sposób, jest to zabronione. Zarybianiem wód w kraju zajmuje się wiadoma instytucja czyli Polski Związek Wędkarski.

Lepiej skoncentrować się na humanitarnym podejściu do zwierząt i kontrolowaniu ich sytuacji w stawach hodowlanych.
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=12046


Temat: [960l] Moje Rio Negro
Co do farm hodujących arowany. Jeżeli arowana do rozmnażania wymaga takich warunków a nie innych to takie im zapewniają, nic mniej, nic więcej. Potrzebują basenów to mają baseny. Ale jak sama nazwa wskazuje, są to farmy, nastawione tylko i wyłącznie na maksymalizację zysku, dobro zwierzaków o tyle, o ile wymagają do rozmnażania. Nie sądze, żeby to było to, do czego mamy dążyć w domowej akwarystyce. Azjatyckie farmy produkujące arowany, karpie koi, paletki, neonki czy gupiki to dokładnie to samo co nasze farmy drobiowe czy świńskie. Liczy się tylko i wyłącznie zysk.

A zainteresowanie arowanami prowadzi do takich wynaturzeń:

http://www.arowana.co.uk/arowana-sho...?product_id=83

Ta jest może przypadkowa, ale skoro 4calową sprzedają za 58 000 funtów, to myślisz, że nie próbują wyhodować takich sztucznie? genetyka wiele potrafi obecnie... ale co to ma wspólnego z akwarystyką?
Źródło: akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=67634


Temat: O planach na przyszły rok wędkarski
Dlaczego tak na siłę wprowadza się tego Pstrąga do rzek w których nie chce się ta ryba utrzymać i z tego tytułu musimy ponosić coraz większe koszty . Właściwie w tych rzekach rzekomo górskich żyją tylko ryby sztucznie wpuszczone. Będąc przejazdem przez Niemcy zatrzymaliśmy się na postoju w pobliżu którego płyną niewielki potok ( potok prawdziwy o dnie żwirowo kamienistym z bystrzami a nie o dnie mulisto piaskowym ) było w nim mnóstwo Pstrągów mniejszych i większych i jak się zapytałem w pobliskim motelu to mi odpowiedziano że jeżeli chcę połowić to w stacji CPN można wykupić pozwolenie na połów i mogę złowione Pstrągi przyrządzić do jedzenia u nich w motelu. Po dłuższej rozmowie ( chyba to musiał być wędkarz ) powiedział że tu Pstrągi rozmnażają się samoistnie tylko co ileś lat robiona jest kontrola i jeżeli ryb jest za dużo lub za mało to prowadzą odłowy lub zarybienia. Opłata była nie tak wielka i każdy mógł ich łowić niezależnie czy jest wędkarzem czy nie . W tym kraju zarybia się odpowiednie rzeki rybami które mają szansę samodzielnie się rozmnażać i bytować unikając dużych kosztów na zarybianie (bo to nie ekonomiczne i niszczy przyrodę). U nas znajdzie się pierwszy lepszy strumyk i zaraz robi się z niego wody górskie bo ma wodę czystą ,więc Pstrągi mogą w niej żyć . Nie bierze się pod uwagę że środowisko i dno rzeki jest odmienne od tego co te ryby wymagają aby się rozmnażać i przetrwać . Robi się bzdurne tarliska wsypując tony żwiru i kamienia które to po kilku latach i tak rzeka zamuli i przykryje piaskiem . Kiedyś w Porze , Czarnej Ładzie , czy Wieprzu było mnóstwo Miętusów . Klenii, Płoci i innych ryb którym odpowiadały te warunki i było ich w dużych ilościach że chłopy koszami na ziemniaki odławiali i dlaczego nie powinny powrócić do tych rzek. Jakiś nawiedzony ichtiolog rzucił hasło że jeżeli woda czysta to można Pstrągi hodować i reszta teraz po nim powtarza. Dzisiaj na wielu portalach zastanawiamy się dlaczego tej ryby jest mało i brak narybku , a to proste , gdyż środowisko wodne i klimat jest nie odpowiedni dla tego gatunku. Pamiętam te czasy jak na siłę wprowadzało się Karpia i robiono podobnie jak z Pstrągiem , chroniąc go i tworząc warunki do rozmnażania . Dzisiaj wszyscy co to robili twierdzą że się pomylili i chcieli jak najlepiej dla wędkarzy. Podobnie w przyszłości okaże się z Pstrągiem , bo koszty będą rosły , a środowisko będzie niszczone i to musimy sobie powiedzieć. Ja uważam że lepiej nasze pieniądze ulokować w takie gatunki ryb które mają szansę być i rozmnażać się w tych rzekach co na pewno przyniesie większą korzyść wędkarzom i środowisku , a nie na siłę wydawać pieniądze i zamykać się przed innymi wędkarzami. Koledzy co my tak właściwie chcemy chronić środowisko czy własne interesy ?
Źródło: pzw.webd.pl/viewtopic.php?t=378


Temat: Sumik karłowaty- ostatnie starcie
filmik pokazany przez trini przedstawiał zbiornik zapewne sztuczny w którym pojawiły się sumiki... niezły filmik na którym widać jak wiele ich jest.... pustoszą cały zbiornik żrą co sie da, gdy pojawi się w małym zbiorniczku z szczupakiem i karpiem zostaną tylko sumiki duże karpie i szczupaki z tym że sumiki wyżrą ikre więc rozmnażanie sie ryb w takim zbiorniku będzie nikłe, karpie będą walczyły z sumikami o każdy glon a więc nie będą przyrastać ,,naturalnie" i nie będą zbyt okazałe a szczupaki wyżrą wszystkie karpie do 2 kg bo większych nie dadzą rady.... po 4latach urzędowania suma w sztucznym zbiorniku mojego ciotecznego brata zostało 2000 sumików, 3 samice szczupaka po 80 - 90cm i ok 10 karpi po 8 kg, dziwił się łowiąc w stawiku dlaczego biorą mu tylko sumiki, przyszła zima zbiornik zamarzł zapomnieli o przerębli ryby padły ( oczywiście karpie szczupaki i jak się potem okazało ok70% sumików) tak więc brat dowiedział się dlaczego miał takie powodzenie u tej ryby, na wiosne gdy mrozy puściły i ziemia nadawała się do kopania po wybraniu wody gdy miną tydzień i wszystko wydawało się być gotowe do powiększania zbiornika weszliśmy w 5 do dołu i kopiąc w grząskim kiślu średnio co minute wyjmowaliśmy żywego sumika który nie wiem jakim cudem wyżył. Po prostu szczęka mi opadła... pomijając wszystko... co z tego że to sumik afrykański one się różnią od siebie tylko częścią ogonową a kto jadł napewno nie zauważył większej różnicy smaku między tymi dwoma sumikami

Szczupak rzeczywiście zje sumika ale tylko jako ostateczność solidnie się przy tym raniąc
Szczupaki wyciągane z wody były strasznie wychudzone.. nie rozcinałem ich ani nie bebeszyłem im flaków ale wątpie żeby 3 samice szczupaka ważyły się czcina lub 6 kg karpiami.

Żeby nie było niedomówień mój brat zarybiał nie regularnie zbiornik w sumie 100szt szczupaka i 300szt karpia przyjmując że odłowiliśmy z 30 szczupłych i 60 karpi a do zbiornika wrzucaliśmy czasami po 10 karasi i płotek w zbiorniku dział się dramat....
co jakiś czas braciszek wyjmował padłe rybki ale myślał że to jakaś choroba...

Sumik to tragedia której nie da się wytrzebić.... tylko regularne odławianie tego pasożyta pozwoli na utrzymanie zbiornika w zadowalającym stanie.
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=2039


Temat: Pokażcie gęby... swoich zwierzaków!

Moze po jakims czasie udaloby sie to co sie udalo z natualnymi futrami - dzieki przypominaniu ludziom ze futro =smierc wielu zwierzakow sprzedaz futer mocno spadla :D

A co do zwracania naturze zwierzakow - u mnie w domu 2 razy zdarzylo sie ze mama odwiozla karpie do stawu :P :P :P
Z futrami tez zalezy gdzie mieszkasz. Takie protesty np w Malibu, w Miami to mnie smiesza. Po co w ogole tam futra? Snobizm i tyle.
Natomiast w regionie okolosyberyjskim to jest nie do pomyslenia, abys przezyla bez futrzanej czapy na glowie i futra na grzbiecie. Zaden sztuczny material nie wytrzymuje intensywnego uzytkowania w temp -50 stopni. A termometry robione sa specjalnie dla takich wiosek, ze specjalna podzialka. Musza byc bardzo dokladne, bo dla dzieci 1 minuta za dlugo w takiej temperaturze oznacza zamarzanie pecherzykow w plucach. No i te dzieciaczki oczywiscie w futrach naturalnych.

W Europie, to zalezy, u nas w Polsce np w Zamojskiem to chyba tez wskazane sa futrzane czapy.

Ryby - wiesz jak sie lowi ryby? Ryby sa w sieciach, wyciaga sie sieci, segreguje ryby wg rodzajow, wrzuca do skrzynek np z lodem, nastepnie wraca sie do portu i zdaje ryby do magazynu, albo bezposrednio pakuje skrzynki z lodem do samochodu lodowki. Ryby zdychaja masowo. Ryby jemy w stolowkach, w zlobkach, w przedszkolach, w szkolach, w szpitalach.
Zadna zdrowa dieta nie obedzie sie bez ryb.

Tytul dzialu 'zwierze tez czlowiek', no ale tak nie jest. Dzialania z karpiami maja sens, tak jak protesty przeciw rozmnazaniu np kotow, ktorych wiele jest porzucanych, no ale wynika to z braku swiadomosci. Zawsze z braku swiadomosci, zawsze z glupoty.

Oczywiscie opisalam skrajnosci.
Kiedys bylam idealistka, ale teraz juz nie. Chyba za duzo widzialam i sie znieczulilam. :roll:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=27435


Temat: Niewielki staw.
Czesc!
Tez chcialbym mieć własny staw

Ryby naturalnie wystepujace w tego typu zbiornikach to:
-karas
-slonecznica, czasami uklejka
-lin
-rozanka
-okon(gdy jest wystarczajaco tlenu)
-szczupak(podobnie jak okon)
-czasami ploć
-utrzyma sie karpik (ale moze narobic balaganu)
-Amur oczywiscie tez sie utrzyma, ale nie wiem czy wiez, ze jest to ryba nie Polska! Na poczatku fajnie, bedzie dzialal jak kosiarka i czyscil zbiornik, az go wyczysci do cna a nie wiem czy wiesz ze nie tylko amur jest roslinozerny, tak samo Karas czy slonecznica musza od czasu do czasu zjesc "trawke". Zalwaz ze woda stojaca jest tylko wtedy przezroczysta gdy mamy w niej rosliny(np.male mazurskie jeziorka). Rosliny produkuja tlen i dzialaja jak filtr, absorbujac zanieczyszczenia na lisciach, w warunkach beztlenowych dochodzi do przezyznienia czyli zakwitu (widzisz to na wiekszosci polskich zaporowek w gorace lato, taka zielona woda), w warunkach beztlenowych nie moga zyc drapiezniki, wowczas dochodzi do nadmiernego rozmnazania ryb (takich jak karas) a nastepnie do karlowacenia i zamulania zbiornika. Amur normalnie zyjacy na obszarze Azji (w rzec Amur ) ma tam naturalnych wrogow i znacznie wiecej pokarmu niz w polskiach jalowych wodach. Nie polecam AMura, wedlug mnie AMur i Karp (Karp tez ryba nie pochodzaca z Polski) zniszczyly wiele zbiornikow w Polsce.

Sztuczne podtrzymanie rownowagi biologicznej to trudna sprawa! Pamietaj jednak ze rownowage zawsze zakloca obiekt obcy, w tym przypadku byl by to AMur - ryba nie naturalna dla naszego klimatu, wod.
Jezeli bedziesz mial problem w przyszlosci z nadmiernym zarastaniem(zarastanie jest naturalnym procesem) oczywiscie mozesz sie wysluzyc amurami, albo uzyc wlasnych rak!

Uwazam ze powinienes zaczac zarybiac póżną wiosna, bo rozumiem ze chcesz poglebic staw itp? Musisz dac czas wodzie zeby w niej rozwinelo sie zycie: male robaczki typu rozwielitki, oczliki ,zeby komary mogly zlozyc larwy w postaci Ochotki, pierwsze roslinki itp!

Nastepnie mozesz zaczac wpuszczac bialoryb-czyli ryby spokojnego zeru (plotka, karas etc...nie drapiezniki jak szczupak okon)) Powinienes wposzczac ryby w wieku reproduktywnym(zdolne do rozmnazania) albo takim zeby wiek reprodutywny osiagnely na wiosne nastepnego roku. Wydaje mi sie ze mozesz tam wposcic spokojnie 100 sztuk karasia(żywczykow) okolo 30 linkow i slonecznicy ile wlezie(rowniez rozanka by sie przydala, ale z nia moze byc klopot bo jest pod ochronna, takie male rybki sa bardzo potrzebne do tego zeby zachowac rownowage biologiczna w stawie, sa one pokarmem dla wiekszych ryb.wyjadaja resztki organiczne z toni wodnej, ),slonecznice mozesz polowic na wiaderko niemal w kazdej malej rzecce.
Ryby te romnazą Ci sie na wiosne(jezeli nie bedzie roslin powinienes wzocic do wody krzaki ,zeby mialy na czym sie wytrzec) Te male rybki(pierwszy wiosenny wyleg w twoim stawie) beda stanowily pokarm dla drapieznikow ktore mozesz juz zaczac wposzczac. Powinno to byc wedlug mnie okolo 5-10 szczupaczkow wielkosci okolo 10 cm, tak zeby poganialy drobnice , mozesz wposcic jedengo dwa wieksze zeby postraszyly starsze rybki i wyjadaly slabsze egzemplarze(beda szybciej rosnac)jakis sandaczyk dla urozmaicenia nie zaszkodzi(gdy w przyszlosci bedziesz widizal ze drobiazgu jest za duzo mozesz dożocic pare szczupaczkow)
Okonie w sumie to nie duzą ilosc okolo 10-15sztuk, mozesz wposcic od razu, okon nie musi jesc tylko narybku wiec przetrwa odzywiajac sie np. larwami owadow. Na wiosne napewno sie rozmnozy(okonie sa bardzo plodne) , wiec nie polecal bym go za duzo wposzczac, napewno z 10ciu sztuk, za jakis czas powstanie cI liczne stadko pasiakow. Okon moze Ci sie nadmiernie rozmnozyc gdy bedzie za malo szczupaka, musisz caly czas obserwowac wode i wyciagac wnioski, pamnietaj ze w naturze te ryby jakos ze soba funkcjonuja i maja sie dobrze.Gdy jest rownowaga to jest rownowaga

Po zimie mozesz jednostkowo dożucić po pare rybek , gdyz pewnie czesc z nich nie przetrwa tego trudnego okresu dla nich.Mozesz zrobic troche glebiej zeby nie zabraklo tlenu. Rob przereble gdy zima jest ostra. Puki nie zaistnieje naturalna rownowaga musisz pomagac zbiornikowi.

W taki sposob mozesz osiagnac naturalna rownowage biologiczna, jest to proces wymagajacy czasu, na efekty mozesz liczyc dopiero w 3,4 roku gdy usatbilizuje sie sytuacja.

Mozesz to zrobic szybciej od razu wposzczajac wszystkie ryby , ale napewno bedzie to bardziej ryzykowne i mniej naturalne.AAAAA zapomnialem, przeciez oprocz ryb i roslin w wodzie musisz miec tez :
-slimaki
-pijawki
-malze(sa swietnymi filtratorami wody) itp.

Mam nadzieje ze te wszystki organizmy stworza u ciebie rownowage...
Troche sie pomadrowalem -Sorki , ale to od zawsze bylo moje marzenie miec wlasny staw...

Ostrzeżenie za pisownię - admin
Źródło: wedkowanie.net/viewtopic.php?t=6048



Piotr Dziedzic Fotografia

Designed By Royalty-Free.Org