Photo Rating Website
Indeks szkło P1 szkło skup szoarma szkic tortu
szkolenia w szkole Gabriel

aaaaPiotr Dziedzic Fotografiaaaaa

Temat: Regulamin e-sklepu SPN
Ja to uważam za "mini"szkolenie... to wygladalo na tej zasadzie ze robilysmy klientce paznokcie razem ja jedna reke ona druga i mi wszystko tlumaczyla co i jak... wczesniej ja juz umialam robic paznokcie lecz troszke bledow popelnialam a ona powiedziala mi jak robic zeby juz ich nie popelniac np. z nakladaniem tipsow zawsze podchodzilo Mi powietrze pod chocby jednego paznokcia, ona nauczyla Mnie jak naklejac zeby nie podchodzilo i juz nie podchodzi:) mozna powiedziec ze to byla taka porada dobrej kosmetyczki. Na koniec dodala ze powiedziala Mi to wszystko co bym sie nauczyla na kursie placac np.te 700zl i ze teraz moge isc na kolejny etpa (np. w firmie gabriel sa stopnie zaawansowania i ona mowila Mi o tej fimie). Wtedy jeszce nie przeprowadzala szkolen, ale teraz juz od nowego roku to robi... ps. ja za ten kurs zaplacilam jak za porade kosmetyczna czyli kilkadziesiat zl.
Źródło: forum.spnnails.com/viewtopic.php?t=2264



Temat: Regulamin e-sklepu SPN

Ja to uważam za "mini"szkolenie... to wygladalo na tej zasadzie ze robilysmy klientce paznokcie razem ja jedna reke ona druga i mi wszystko tlumaczyla co i jak... wczesniej ja juz umialam robic paznokcie lecz troszke bledow popelnialam a ona powiedziala mi jak robic zeby juz ich nie popelniac np. z nakladaniem tipsow zawsze podchodzilo Mi powietrze pod chocby jednego paznokcia, ona nauczyla Mnie jak naklejac zeby nie podchodzilo i juz nie podchodzi:) mozna powiedziec ze to byla taka porada dobrej kosmetyczki. Na koniec dodala ze powiedziala Mi to wszystko co bym sie nauczyla na kursie placac np.te 700zl i ze teraz moge isc na kolejny etpa (np. w firmie gabriel sa stopnie zaawansowania i ona mowila Mi o tej fimie). Wtedy jeszce nie przeprowadzala szkolen, ale teraz juz od nowego roku to robi... ps. ja za ten kurs zaplacilam jak za porade kosmetyczna czyli kilkadziesiat zl.

Całkiem niedawno miałam na szkoleniu z metody akrylowej kursantke, która od 7 lat (!!!) robi paznokcie bez kursu. Oczywiście sądziła, ze wszystyko juz wie. Poczatkowo spierała sie ze mna np co do tego jakiego tipsa powinna przykleic- chciała koniecznie za małego "bo wtedy nie wyjdzie łopata".. Po zakończonym kursie uściskała mnie i powiedziała, że nie spodziewała sie, że tyle się nauczy i ze o tylu kwestiach nie miała pojecia....
Zatem nie wiem jak mozna kogos nauczyc w trakcie pracy, przy zrobieniu jednej reki, jak przedłuża sie paznokcie.... nawet jeżeli komus wydaje sie, ze ma juz podstawy...
Ech...



Źródło: forum.spnnails.com/viewtopic.php?t=2264


Temat: Socjoterapia dzieci i młodzieży szkolenie
Terminy: 2010-05-21
Temat: Socjoterapia dzieci i młodzieży.
Czas trwania: 9:00-16:00
Adresaci:
Szkolenie adresowane jest do profesjonalistów: nauczycieli, pedagogów szkolnych, psychologów, pracowników pomocy społecznej, raz studentów którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę oraz zdobyć umiejętności dotyczące socjoterapii. Celem szkolenia jest wyposażenie specjalistów w wiedzę i umiejętności wychowawcze w zakresie diagnozowania przyczyn i utrzymywania się zaburzeń zachowania dzieci i młodzieży w rodzinach dysfunkcyjnych, w zakresie skutecznej integracji i pomocy terapeutycznej w przezwyciężaniu trudności w społecznym funkcjonowaniu dzieci i młodzieży nieprzystosowanej społecznie.
Tematyka: 1. Teoretyczne podstawy socjoterapii. Cele socjoterapii:
- rozwojowe
- edukacyjne
- terapeutyczne
2. Formy i techniki socjoterapeutyczne.
3. Kształtowanie potencjału socjoterapeuty.
4. Trening umiejętności wychowawczych.
5. Trening interpersonalny.
6. Trening stymulowania zdolności twórczych.
7. Trening neutralizacji zachowań agresywnych.
8. Zaburzenia zachowania i emocji u dzieci i młodzieży.
9. Rola środowiska społecznego w rozwoju dzieci i młodzieży.
10. Diagnoza socjoterapeutyczna.
11. Metody i techniki zajęć socjoterapeutycznych.
12. Trudne sytuacje podczas socjoterapii.
13. Przykładowe program socjoterapeutyczne.
14. Budowanie programów socjoterapeutycznych – ćwiczenia.
Osoba prowadząca:

Gabriela Lewicka-Śliwa - psycholog, doktorantka w Instytucie Psychologii na Uniwersytecie Wrocławskim w Zakładzie Psychologii Ogólnej. Ukończyła podyplomowe Studium Socjoterapii i Treningu Interpersonalnego w ramach Krakowskiego Centrum Psychodynamicznego. Aktualnie w trakcie nauki w Szkole Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowie, a także specjalistycznego szkolenia w zakresie terapii uzależnień w Polskim Towarzystwie Zapobiegania Narkomanii w Katowicach. Na co dzień pracuje z młodzieżą uzależnioną od środków psychoaktywnych i osobami niepełnosprawnymi. Realizuje szkolenia z zakresu psychologii klinicznej i społecznej oraz prowadzi zajęcia dydaktyczne dla studentów na uczelniach wyższych we Wrocławiu. Członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Stowarzyszenia na Rzecz Psychologii Polskiej i Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.


Koszt szkolenia: 200 PLN
Zapisy: Na szkolenia w DCP można zapisać sie w następujacy sposób:

1) On-line - prosimy wypełnienie formularza on-line (preferowany)


2) Fax - prosimy o czytelne wypełnienie Karty zgłoszenia uczestnictwa w szkoleniu, która znajduje się poniżej (w formacie WORD lub PDF) i przesłanie do DCP faxem: .+48 (71) 332 36 70; +48 (71) 361 60 35

3) E-mail - prosimy o czytelne wypełnienie Karty zgłoszenia uczestnictwa w szkoleniu, która znajduje się poniżej (w formacie WORD) i przesłanie do DCP e-mailem : szkolenia@dcp.wroclaw.pl

Źródło: psychocafe.pl/index.php?showtopic=2900


Temat: Casting do zespołu taneczego Beloud ! 17.10.10
" />

CASTING
Weź udział w ostatnim castingu do grupy tanecznej BeLoud !!
Casting odbędzie się w 17 października 2010 (niedziela) o godz.

15.30 w krakowskiej szkole tańca Sempre (ul. Berka Joselewicza 26

– przecznica ulicy Starowiślnej)

Poszukujemy tancerzy: Hip Hop, Jazz, Modern Jazz, Współczesny,
Klasyka, Breakdance, Dancehall i innych!
Harmonogram:
START: 15:30
1. Rejestracja
2. Rozgrzewka
3. Choreografia - Hip Hop
4. Prezentacja układu
5. Ogłoszenie wyników
Dodatkowe informacje - CASTING
- Prosimy o zabranie ze sobą obuwia zamiennego
- Rozgrzewkę każdy przeprowadza we własnym zakresie
- Naukę choreografii w stylu hip hop - poprowadzi Joanna Gumułka
- Dla osób chętnych istnieje możliwość przygotowania 30-60 sec

solówki do własnej muzyki
BELOUD CREW
Zespół został utworzony 1 stycznia 2010r. w Krakowie, jako owoc

współpracy Macieja Strumińskiego, właściciela szkoły tańca
Sempre oraz Łukasza Jaronik założyciela agencji promocyjnej
Beloud.

Beloud Crew to grupa ambitnych, bardzo utalentowanych młodych
tancerzy, którzy poza tańcem świata nie widzą. Wywodzą się oni

z różnych środowisk tanecznych i każdy swoją przygodę
zaczynał z innej strony tej obszernej i różnorodnej dziedziny.
W Beloud można znaleźć zarówno wychowanków - hip hop'u, jazz'u,

tańca współczesnego, czy chociażby klasyki i tańca
towarzyskiego.
Ta duża rozpiętość zainteresowań ruchem, nie przeszkadza im
jednak w tworzeniu zgranej i synchronicznej grupy, która ciągle
podnosi swoje kwalifikacje, uczestnicząc w warsztatach tak
znakomitych osobowości świata tanecznego jak m.in. Thierry Verger,

Michał Piróg, Leszek Stanek, Alex Larson czy Gabriel Francisco.

Na co dzień Beloud prowadzony jest przez Joannę Gumułkę (która

jako zawodniczka może pochwalić się dwukrotnym półfinałem w
Mistrzostwach Polski w Hip- Hopie (IDO Hip Hop) a jako trenerka
uczestnictwem w wielu szkoleniach m.in. w Broadway Dance Center NY

oraz duńskim Gerlev).

Cechą charakterystyczną Beloud Crew jest świeżość, energia,
rozmaite pasje i ideały taneczne, które potęgują radość z
tworzenia choreografii, ambicję do ciężkich treningów oraz
które połączone razem owocują pokaźnym zbiorem układów,
atmosferą wzajemnej przyjaźni, której podstawą są wspólne cele

i marzenia.

Treningi zespołu odbywają się min. 4 razy w tygodniu, w
krakowskiej szkole Sempre (przy ul. Berka Joselewicza 26) i
obejmują Hip Hop, Klasykę, i Lyrical Jazz

Zespół Beloud: http://www.youtube.com/watch?v=0Ex-DUBkGwI
Więcej informacji:
www.sempretaniec.pl
509 656 214
Źródło: f.uek.krakow.pl/viewtopic.php?t=16145


Temat: Polacy za granicą
Ciekawy wywiad z Królem :>


Krzysztof Król, obrońca Realu Madryt B i młodzieżowej reprezentacji Polski, jest szcześliwy, że udało mu się wyrwać z polskiego piekiełka, w którym roi się od nieuczciwych menedżerów i pijanych działaczy - pisze DZIENNIK.

Ma pan zaledwie 20 lat. Nie czuł pana żalu tak szybko wyjeżdżając z ojczyzny?
Proszę nie żartować. Kiedy zobaczyłem jak wygląda jeden z najlepszych klubów na świecie, zacząłem żałować, że nie wyjechałem pięć lat wcześniej. W Polsce nie widziałem dla siebie żadnej przyszłości. Innym naszym zawodnikom doradzam to samo - jeśli tylko mogą, niech wyjeżdżają za granicę!

Ale wielu pana kolegów dałoby się pokroić, żeby grać w Legii lub Wiśle. Pan odrzucił oferty obydwu klubów. Nie było chwili zawahania?
Dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz dzwonił do mnie po 20 razy dziennie. Chciał podpisać ze mną kontrakt na pięć lat. Powiedziałem mu: dasz pół miliona euro rocznie i dobry samochód, to podpiszę. Usłyszałem, że takich pieniędzy nie wydadzą i rozmowy szybko się skończyły. Z kolei, kiedy w Legii trenerem był Jacek Zieliński, nie chciałem zostać w stolicy. Ten szkoleniowiec po prostu nic nie wnosił do drużyny. Legia to moja ulubiona drużyna w Polsce i w obecnej, prowadzonej przez Jana Urbana, chętnie bym zagrał.

Co sądzi pan o polskich szkółkach piłkarskich? Miał pan okazję trenować w Wodzisławskiej Szkole Piłkarskiej, Wronkach i Grodzisku.
W Amice byłem pół roku i nie wspominam tego okresu najlepiej. Zresztą dłużej nie miałem siły się tam męczyć. Kiedyś, dzień przed meczem z Legią albo Górnikiem, przyszedł do mnie trener Maciej Skorża i mówi: „jutro zagrasz w pierwszym składzie”. Na drugi dzień okazało się jednak, że ktoś zapomniał... zgłosić mnie do rozgrywek. Z pobytu we Wronkach najbardziej zapamiętałem jednego z działaczy, który często przychodził do klubu pijany, stąd miał w drużynie pseudonim „seta”. W Grodzisku o wszystkim decydował Zbigniew Drzymała. Raz na trzy miesiące przychodził na trening, ale w przerwie meczu zawsze dzwonił do kierownika drużyny i dyktował, kto ma zagrać. Kierownik biegł do szatni, chował telefon i przekazywał tajne instrukcje Wernerowi Liczce. Trener głupiał, bo miał przygotowanych do zmiany kompletnie innych piłkarzy.

O polskich menedżerach piłkarskich też nie ma pan najlepszego zdania?
To jedno wielkie bagno. Nieraz wydzwaniali do mnie Kołakowski, Kopiec, Kiłdanowicz. Jak grałem w Amice i miałem problem z mieszkaniem, zostałem zdany sam na siebie. Poprosiłem o pomoc, ale usłyszałem: „Jak Wisła albo Legia będą się tobą interesować, to coś się załatwi”. Teraz moim menedżerem jest Hiszpan, który załatwił mi transfer do Realu. Umowa obowiązuje na czas nieokreślony, mogę ją w każdej chwili rozwiązać i jestem z tej współpracy bardzo zadowolony.

Chce pan występować w reprezentacji do lat 21?
Nie interesuje mnie już gra w młodzieżówce. Poziom szkolenia jest tam naprawdę beznadziejny. Przed meczami w Kanadzie, gdzie grało się na sztucznej trawie, w ogóle nie mieliśmy zajęć na takiej nawierzchni. Turniej kwalifikacyjny w Jordanii rozgrywany był w najbardziej niewygodnym z możliwych terminie. Oglądałem kiedyś program o polskiej lidze, w którym Andrzej Strejlau powiedział: „Nie rozumiem, po co młodzi piłkarze jadą za granicę”. Jak słucham niektórych działaczy PZPN, to ręce mi opadają. Z mistrzostw świata w Kanadzie mam tylko jedno miłe wspomnienie. Tam poznałem Sonię, z którą od lipca mieszkam w Madrycie.

Ale podobno planuje pan przeprowadzkę?
W Realu droga awansu nie jest prosta. Na mojej pozycji (lewa obrona - przyp. red.) szkoleniowiec ma do dyspozycji Gabriela Heinze oraz Brazylijczyka Marcello. Jeśli ktoś ściąga do klubu piłkarza za kilka milionów euro, to normalne, że on będzie grał, a nie junior z drugiego zespołu. Na szczeście ja też mam oferty. Ostatnie z Newcastle United i Atalanty Bergamo.

Liga angielska to pańskie wymarzone rozgrywki?
Zdecydowanie! To najlepsza liga na świecie, w Hiszpanii zawodnicy za długo bawią się piłką. Poza tym w Newcastle miałbym pewne miejsce w składzie.

W Madrycie trzyma się pan razem z Jerzym Dudkiem?
Od początku pomagałem Jurkowi w aklimatyzacji. Kiedy przyjechał do Madrytu, nie potrafił powiedzieć po hiszpańsku ani słowa, nie wiedział, gdzie jechać na obiad. Od tamtej pory trzymamy się razem. Często jeździmy razem na golfa. Z reguły wygrywa Jurek, ale on uprawia ten sport od pół roku, a ja gram od niedawna.

Bariera językowa nie przeszkadzała panu zaraz po przeprowadzce do Madrytu?
Raczej nie. Przed wakacjami chodziłem do szkoły i teraz również wybieram się na intensywny kurs hiszpańskiego. Jestem tu już drugi sezon i potrafię się dogadać.

Z kim z madryckich szkoleniowców najlepiej się panu współpracowało?
Michel, który trenował nas, kiedy graliśmy w drugiej lidze to świetny trener. Ale zdecydowanie najlepszy był Abraham Garcia, który prowadził mnie w Realu C. To dzięki niemu awansowałem do Realu B i podpisałem trzyletni kontrakt. Opieprzał mnie przed każdym treningiem i dopiero wtedy przechodziliśmy do zajęć. Poskutkowało.

Czy trenerzy zorganizowali w pana drużynie system kar wzorem polskich drużyn?
Oczywiście. Głupia czerwona kartka to 600 euro, żółta - 150. Jak kogoś zabraknie na kolacji klubowej, to musi zapłacić 600 euro kary. Codziennie trzeba się ważyć, a jeśli nie... płaci się karę, tak jak mi się to ostatnio przytrafiło.

Jak spędza pan czas wolny?
Przez pierwsze miesiące w ogóle nie wychodziłem z domu. Trener powiedział mi kiedyś, że moim domem jest boisko. Wszystko dlatego, że nawet jak trening się skończył, zostawałem jeszcze pokopać piłkę. Ostatnio codziennie jeżdżę do salonu Audi. Mam 15% zniżki, bo to jeden z naszych sponsorów. Lada dzień odbieram sportowe Audi TT. Jeśli przeniosę się do Anglii, na pewno wezmę je ze sobą (śmiech).

[LINK]

Się chłopak wyrobił w tej Hiszpanii :>

Źródło: forumcm.net/index.php?showtopic=98



Piotr Dziedzic Fotografia

Designed By Royalty-Free.Org